czwartek, 30 grudnia 2021

#81 Superman Action Comics: The Oz Effect

Przeczytałem The Oz Effect i się zmęczyłem tymi całymi przygotowaniami do Doomsday Clock 😕 Miałem nadzieję na jakąś ciekawą motywację tytułowego złola, ale widzę, że cały jego gimmick opiera się jedynie na retconnie w związku z dziedzictwem Kal-Ela. A tak, to podobna śpiewka co zwykle, złol uroił sobie, że wszystko jest "be" i udowodni to Supkowi, zabierze mu nadzieję, potęgując to zło swoimi własnymi machinacjami - i ma to na celu pomoc Supermanowi? Bo oczywiście jest jeszcze ta nadchodząca niewyobrażalna siła co to ma zniszczyć wszystko, więc Oz chce uratować od pewnej zguby Supermana i jego rodzinę, ale ten musi najpierw porzucić nadzieję i przestać chronić ludzkość, która sama się skazuje na zagładę. Ciekawe, że na podobny motyw z intrygą wpadł King w swoim Batmanie. Ani tam, ani tutaj nie czuję wystarczającego uzasadnienia całego przedsięwzięcia i skomplikowanych nadmiernie intryg w świecie przestawionym - bo wiadomo, z punktu widzenia sprzedaży komiksów to świetna okazja na rozwleczone po wielu tytułach story-arc'i.

Bardzo podobała mi się kreska Bogdanovica, przypominająca mi nieco ulubionego Capullo. Ostatni zeszyt tego albumu narysował Will Conrad i czapki z głów za kunszt. Wraz z kolorami Hi-Fi tworzy niemal hiperrealistyczny obraz, zachowując jednak typowo komiksowy kreskowy charakter.

Podobnie jak The Button tutaj mam wersję OHC z obwolutą z grafiką lentykularną (jest takie słowo po polsku? to nie jest prawdziwe 3d, więc to chyba nieodpowiednie określenie) i grafiką pod spodem na okładce. Tu łatwiej się czyta niż poprzedni album, nie wiem czy kartki są luźniej spięte czy to po prostu kwestia mniej sztywnego papieru, który łatwiej się układa do czytania.

Komiks nie jest zły, ale boli mnie, że zostawia mnie z kolejną dziurą fabularną, której nie planuję uzupełnić, bo to już ostatni z tytułów z Supermanem, które planowałem czytać przed Zegarem Zagłady. Lecę dalej z chronologią kontinuum, więc przede mną metale, liga Snydera, jakiś kryzys w domu dla bohaterów z problemami... No, zobaczymy, zobaczymy...